Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Ruch bezwizowy do białoruskiej części Puszczy Białowieskiej

Aby dostać się do białoruskiej części Puszczy Białowieskiej należy zamówić przepustkę pod linkiem: bezvizy.npbp.by Przy okazji zamawiania przepustki będzie nam zaproponowane wykupienie usług turystycznych (np. noclegów). Usługi te nie są obowiązkowe z wyjątkiem jednej, która kosztuje 10 rubli białoruskich, czyli około 20 złotych. Po wypełnieniu wniosku o przepustkę i opłaceniu usługi otrzymujemy na podany adres mailowy przepustkę. Cała procedura jest prosta i trwa krótko. Trzeba pamiętać o starannym wypełnieniu wniosku i wpisaniu wszystkich imion z paszportu, bez błędów i zdrobnień.

Następnie należy wykupić ubezpieczenie w jednej z czterech firm wymienionych na stronie Ambasady Białoruskiej. Zamówiłem ubezpieczenie w AXA, które kosztowało 5 złotych i 80 groszy.

Z przepustką, ubezpieczeniem i ważnym paszportem udajemy się na granicę z Białorusią w Pererów (4 km od Białowieży). Jest to przejście dla pieszych i rowerzystów.

Białorusini poproszą nas o wypełnienie karty migracyjnej i będziemy mogli wejść na stronę białoruską Puszczy. Max czas pobytu to 72 godziny. O godzinie 11 czasu białoruskiego, z granicy mamy autobus do Kamieniuk. Wraca o 18 z tego miasteczka. Autobus bezpłatny ale wcześniej musimy się zarejestrować w Informacji Turystycznej na granicy. Więcej informacji na stronie Ambasady Białorusi: npbp.by           

Do Grodna bez wizy

Na stronie Ambasady Białorusi czytamy: 

"Prezydent Republiki Białoruś w dniu 23 sierpnia 2016 r. podpisał Dekret  Nr. 318 "O wprowadzeniu bezwizowego trybu wjazdu i wyjazdu cudzoziemców". 

Dekret wprowadza dla cudzoziemców bezwizowy tryb czasowego przebywania w celu turystycznym w okresie do pięciu dni na terytorium miasta Grodno, Gożskiego, Kopciewskiego, Odelskiego, Podłabieńskiego oraz Sopockinskiego selskich sowietów Grodzieńskiego rejonu. Mapę obszar bezwizowego znajdziemy tutaj: belsat.eu/mapa-strefy-bezwizowej

Podstawą dla bezwizowego wjazdu i czasowego przebywania są dokumenty, uprawniające cudzoziemców do zwiedzania parku "Kanał Augustowski". 

Wjazd cudzoziemców do Republiki Białoruś w trybie bezwizowym jest możliwy w przejściach granicznych Lesnaja (Rudawka), Bruzgi (Kuźnica Białostocka) na białorusko-polskim odcinku granicy oraz w przejściach granicznych Privalka (Švendubr?), Privalka (Raigardas) na białorusko-litewskim odcinku granicy." Więcej info tutaj

Żeby wjechać do obszaru bezwizowego "Grodno i Kanał Augustowski" trzeba posiadać ważny paszport, ubezpieczenie wydane przez jedną z firm wymienionych na stronie Ambasady Białorusi (np. AXA), zezwolenie z białoruskiego biura podróży (np.: www.bezviz.by/pl) i 100 złotych na każdy dzień pobytu). Wjeżdżamy przez przejście Kuźnica - Bruzgi

O wycieczce kajakowej przeczytamy tutaj

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Bursztynowa Komnata

Jedna z największych tajemnic XX wieku, skarb wartości pół miliarda dolarów czyli Bursztynowa Komnata została wykonana w roku 1701 na zamówienie króla pruskiego Fryderyka I, u gdańskich mistrzów sztuki bursztyniarskiej. W czasie wizyty w Berlinie car Piotr I, zachwycił się bursztynowym cudem, czego efektem było podarowanie komnaty jako dyplomatycznego upominku Rosji przez Prusy. W 1716 roku komnata trafiła do Petersburga, a następnie za sprawą carycy Elżbiety (w 1755 roku) została przeniesiona właśnie do Pałacu w Carskim Siole i była tutaj do roku 1941, czyli 186 lat. Przez ten czas wystrój komnaty był uzupełniany. Jak piszą Rosjanie, na stronie muzeum, znajdowała się tam najbardziej znacząca kolekcja w Europie wyrobów bursztyniarskich z XVII i XVIII wieku, wykonanych przez mistrzów niemieckich, polskich i rosyjskich. Od 12 lat perfekcyjnie wykonana kopia znowu znajduje się właśnie w tym Pałacu w Carskim Siole    

Carskie Sioło

Co się stało z oryginalną Bursztynową Komnatą? W 1941 roku Niemcy zbliżyli się do ówczesnego Leningradu (dziś Petersburga) i zajęli znajdujące się 25 km od miasta Carskie Sioło. Samego Leningradu nigdy nie udało im się zdobyć ale w zajętym Carskim Siole dokonali ogromnych zniszczeń i dewastacji, a samą Bursztynową Komnatę zapakowali w skrzynie i wywieźli do Królewca. Komnata była wystawiana na Zamku w Królewcu przez hitlerowców do roku 1944. Do czasu gdy front Armii Czerwonej zbliżył się do miasta i właśnie wtedy urywają się wszelkie pewne wiadomości o komnacie i pojawiają się tylko spekulację co stało się dalej. Niektórzy Niemcy twierdzili, że spłonęła w czasie bombardowania Zamku w Królewcu ale żadnego śladu po spaleniu tak dużej ilości bursztynu nie znaleziono. Istnieją hipotezy, że była ewakuowana przez Bałtyk i zatonęła w czasie bombardowania. Mnóstwo hipotez, że została ukryta w podziemnych tunelach. Hitlerowcy rzeczywiście wiele zrabowanych skarbów w ten sposób właśnie ukrywali z myślą, że kiedyś je wydobędą na własne potrzeby czy odbudowanego państwa faszystowskiego. Miejsc typowanych na skrytki Bursztynowej Komnaty jest kilkaset! 70 % z nich znajduje się na terenie Polski. Kilkadziesiąt było badanych! Również mówiło się, że jest własnie w Złotym Pociągu zasypanym w podziemnym tunelu. Hipotez tak dużo, że sam Bogusław Wołoszański by się pogubił.

Tymczasem obecnie możemy się cieszyć doskonale wykonaną kopią w Pałacu Jekateryninskim. Tak perfekcyjnie wykonaną, że pojawiła jeszcze jedna hipoteza, że w Carskim Siole jest właśnie zaginiona Bursztynowa Komnata...

            

Pałac Katarzyny

Złoty przepych Pałacu Katarzyny. W czasie ostatniej renowacji zużyto 100 kg dukatowego złota aby odnowić elewację. Widoczne kopuły cerkwi św Katarzyny, jednej z pierwszych budowli kompleksu pałacowo-parkowego w Carskim Siole.

 

Carskie Sioło

 Widok na 300 metrową fasadę Pałacu, od strony Ogrodu Francuskiego.

 

Sala Balowa Carskie Sioło

 Wielka Sala Balowa - główne pomieszczenie Pałacu Jekatyreńskiego.  

 

Sala Balowa Carskie Sioło

 Sala ma powierzchnię prawie 900 metrów kwadratowych, ukończona w 1756 roku.

 

Sala Balowa Carskie Sioło

Ściany pokryte są lustrami co daje poczucie jeszcze większej przestrzeni i tak już ogromnej sali. Dodatkowo 696 pięknie zdobionych lamp dekoruje i oświetla ściany, co dawało niesamowity efekt w nocy.    

 

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

"Przyznaję, mamy pod Ministerstwem Kultury głębokie lochy, gdzie żywym ogniem przypalaliśmy księcia i używaliśmy wielu innych argumentów. Tak poważnie - kosztowało nas to tylko kilka obiadów" - tak, wyjaśniał kulisy zakupu kolekcji Czartoryskich, minister Piotr Gliński

Zaintrygowany słowami pana ministra, poszedłem zobaczyć co jest w podziemiach Ministerstwa Kultury. Ministerstwo jest na Krakowskim Przedmieściu, prawie dokładnie vis a vis Pałacu Prezydenckiego. Po wejściu na dziedziniec Ministerstwa, po prawej stronie znalazłem drzwi do piwnicy. Po zejściu po schodach nie zobaczyłem sali tortur ale napis: "Obiady...". Zszedłem jeszcze poziom niżej i nie przypalali nikogo ogniem ale smażyli wątróbkę. Zamówiłem tzw. danie dnia za 12 złotych, była to: wątróbka, ziemniaki, surówka. Nie wiem czy takie dania jadł minister z księciem ale wątróbka smażona z cebulką i jabłkiem bardzo mi smakowała. Ośmiorniczek podobno nie serwują, no cóż czasy się zmieniają, a i przecież owoce morza to nie nasza kultura i dziedzictwo narodowe.

Tak poważnie, to bardzo polecam stołówkę w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w cenie kebaba zjemy smaczny domowy posiłek, w przyjemnych warunkach. Jest to turystyczne i reprezentacyjne Krakowskie Przedmieście, więc ceny obiadów w okolicach są zdecydowanie wyższe.           

Stołówka czynna w godzinach od 8:00 do 16:30, od poniedziałku do piątku. Obiady od 12:00 do 16:30. W godzinach 12:30 - 13:30 pracownicy Ministerstwa mają pierwszeństwo w kolejce. W tych godzinach jest też najwięcej klientów, lepiej przyjść o innej porze. Główne danie obiadowe kosztuje 12 złotych. Najtańszy jest zestaw letni za 10 złotych, na który składają się jajka sadzone, młode ziemniaki i kefir. 

Toaleta bezpłatna, na drzwiach kartki z informacją żeby zachowywać czystość i gasić światła. Każde miejsce jest dobre żeby uczyć ludzi kultury.   

Adres ul. Krakowskie Przedmieście 15/17

W pobliskim kinie Kultura bilety w poniedziałek kosztują też 12 złotych, czyli coś dla ducha i ciała w tej samej cenie. 

Ministerstwo Kultury - Stołówka

Poprzednio odwiedzone restauracje i stołówki: 

Gdzie zjeść w Warszawie cz. 1

Gdzie zjeść w Warszawie cz. 2

Atrakcyjne oferty kuponów do warszawskich restauracji i barów znajdziemy na grouponie, pod linkiem: https://goo.gl/51tPrQ Restauracje żeby przyciągnąć nowych klientów potrafią zaoferować rzeczywiście duże zniżki. Można sobie podegustować różnych kuchni. Gdyby nie kupony grouponu nigdy by mi nie przyszło do głowy spróbować herbaty z masłem i solą (specjalność Tybetu).     

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Z Bratysławy do Devina Dunajem  

Bratysława - stolica naszego południowego sąsiada jest rzadko odwiedzana przez polskich turystów. National Geographic w artykule: "W tych krajach nie spotkasz Polaków" wymienił południową Słowację i Bratysławę jako miejsce gdzie nie spotkamy Polaków (w przeciwieństwie do terenów przygranicznych z Polską). Cały artykuł: http://www.national-geographic.pl/traveler/.

Bratysława jest bardzo ładnie położona wśród wzgórz nad błękitnym Dunajem, w okolicach są malownicze zamki i winnice. Nasi rodacy robią błąd, że tam nie zaglądają.

Na peryferiach Bratysławy, już przy granicy z Austrią jest miasteczko Devin z ruinami Zamku. Jest on bardzo malowniczo ulokowany w rozwidleniu rzeki Morawy i Dunaju. Zamek w Devinie to ważny symbol państwowości dla Słowaków, ponieważ jego historia związana jest z księciem Rościsławem i państwem Wielkomorawskim. Tutaj jak wynika zachowanych materiałów pisanych bronił się książę Rościsław przed najazdem państwa Wschodniofrankońskiego w roku 864. W tym miejscu też krzyżowały się szlaki handlowe: Dunajski i Bursztynowy. Więcej informacji m.in o przebywaniu Cyryla i Metodego w Devinie przeczytamy na stronie: http://slovakia.travel/pl/

Historia zamku jest jednak jeszcze starsza niż państwo Wielkomorawskie, bo w starożytności istniał w tym miejscu rzymski posterunek graniczny. Zwiedzając wzgórze zamkowe można zobaczyć fundamenty z czasów rzymskich. 

Zamek w Devinie opisał Juliusz Verne w książce "Tajemnica Karpat" ale umieścił go w Transylwanii. 

Dunaj

Z Bratysławy do Devina pływają promy LOD, strona internetowa: www.lod.sk. Czas przejazdu 1,5 godziny, a z powrotem 30 minut. Do Devina prom płynie powoli żeby można było podziwiać piękne okoliczności przyrody. W drodze powrotnej płynie już 3 razy szybciej. Na promie jest bar, toaleta.

Cena biletu powrotnego (RT) dla dorosłej osoby 10 EUR. Dzieci 6 EUR. Opłata za rower 2 EUR.

Promy odpływają z nabrzeża w centrum Bratysławy. Prom wraca po 2 godzinach ale można wrócić następnym (oczywiście trzeba najpierw sprawdzić w rozkładzie jazdy czy jest następny prom). 

Z Bratysławy do Devina

Bratysława - Informacje praktyczne

Dojazd 

Do Bratysławy możemy dojechać z Warszawy, Częstochowy i Katowic autobusami Lux Expresu i Polskim Busem. Bywają bardzo dobre promocje na przejazdy autokarowe, bilety już można kupić za 19 złoty. Promocje autobusowe: Promocja Luxexpres . 

Uwaga: Gdy zarejestrujemy się w programie PINS Lux Expresu otrzymamy 15 % zniżki na bilety i 50 pkt na start. Zapisujemy się pod linkiem: Rejestracja w programie PINS . 

Wycieczka

Groupon proponuje niedrogą wycieczkę do Wiednia i Bratysławy, więcej informacji po tym linkiem: https://goo.gl/3DJHWE 

Noclegi

Ciekawy nocleg, na statku zacumowanym przy wybrzeżu Dunaju, znajdziemy tutaj . Po drugiej stronie rzeki znajdziemy niedrogi pensjonat w którym spałem, do zarezerwowania tutaj . Możemy też przeszukać Promocje hotelowe czy akurat w okresie naszego wyjazdu nie ma jakiejś okazji. 

Booking.com
 

Bardzo dobrze ulokowany, bo u podnóża wzgórza na którym jest Bratysławski Zamek i Parlament jest hotel Ibis, do zarezerwowania na stronie: IBIS.COM

Dunajem do Devina